Poczytać warto...

Apokalipsa: Kościół w Tiatyrze. Historia wewnętrznego smoka

o. Marian Zawada OCD

Kościół w Tiatyrze: Historia wewnętrznego smoka

Przejdziemy do Kościoła w Tiatyrze. Aniołowi kościoła w Tiatyrze napisz: To mówi Syn Boży, ten, który ma oczy jak płomienie ognia, a nogi Jego podobne są do drogocennego metalu. Znam twoje czyny, miłość, wiarę, posługę i twoją wytrwałość i czyny twoje ostatnie, liczniejsze od pierwszych, ale mam przeciwko tobie to, że pozwalasz działać niewieście Jezabel, która nazywa siebie prorokinią, a naucza i zwodzi moje sługi, by uprawiali rozpustę i spożywali ofiary składane bożkom. Dałem jej czas, by się mogła nawrócić, a ona nie chce się odwrócić od swojej rozpusty. Oto rzucam ją na łoże boleści, a tych co z nią cudzołożą wielkie utrapienie. Jeśli od czynów jej się nie odwrócą i dzieci jej porażę śmiercią, a wszystkie kościoły poznają, że ja jestem ten, co przenika nerki i serca i dam każdemu z was według waszych czynów. Wam zaś pozostałym w Tiatyrze, wszystkim, co tej nauki nie mają, tym, co ja mówią, nie poznali głębin szatana, nie nakładam na was nowego brzemienia, to jednak, co macie, zatrzymajcie aż przyjdę. A zwycięzców i temu co czynów mych strzeże do końca, dam władzę nad poganami, a rózgą żelazną będzie ich pasł, jak naczynia gliniane będą rozbici. Jak i ja to wziąłem od Ojca mojego dam mu gwiazdę poranną. Kto ma uszy niechaj posłyszy co Duch mówi do Kościołów. (Ap 2, 24-29)

Czytaj więcej: Apokalipsa: Kościół w...

100-lecie karmelitów bosych w Krakowie przy Rakowickiej

O. Marian Zawada OCD

Boży ogród pośród miasta. 100-lecie klasztoru Karmelitów Bosych przy ul. Rakowickiej w Krakowie

 

Kilka miejsc w Krakowie jest naznaczonych obecnością zakonu Karmelitów Bosych: kościół Niepokalanego Poczęcia NMP, szpital św. Łazarza przy ul. Kopernika oraz Muzeum Archeologiczne przy ul. Poselskiej to zabudowania dwóch pierwszych siedzib klasztorów karmelitów bosych w Krakowie.

 

Czytaj więcej: 100-lecie karmelitów  bosych...

Jan Paweł II – papież „karmelitański”

O. Marian Zawada OCD

Jan Paweł II – papież „karmelitański”

Należałoby ten artykuł rozpocząć w „miejscu” szczególnym, bardzo mocno związanym z tradycją Karmelu. Kiedy 26 lutego 2000 roku Jan Paweł II stanął na Synaju, wybrzmiewało tam zapewne wiele kontekstów historycznych i eklezjalnych, ale również papież wspomniał o Eliaszu, który tutaj „szukał schronienia w jaskini” (por. 1 Krl 19, 9). Wtedy zapewne on sam - jak kiedyś Mojżesz i Eliasz - rozmawiał bardziej ze Stwórcą niż z otaczającymi go ludźmi. Niektórzy pamiętają coś co nie zdarzało się wcale – bryzę delikatnego wiatru, która się wtedy zerwała. W tym samym miejscu po wiekach, Bóg dotyka trudnej i dramatycznej historii człowieka. Tu osiąga w pewnym sensie swe najwyższe napięcie karmelitańska fascynacja papieża. Można to rozumieć również jako ukoronowanie jednej z pasji, którą żył Wojtyła. Wycieczki w Tatry, Beskidy i Bieszczady, nabrały najbardziej duchowego znaczenia, a wspinanie się zagrzewało go do zdobywania góry Karmel, tak umiłowanej przez św. Jana od Krzyża.

Czytaj więcej: Jan Paweł II – papież...

Komentarz do cyklu Elizeusza

O. Marian Zawada OCD

Duchowo-mistyczny komentarz do cyklu Elizeusza (1Krl 19,19- 2Krl 13,21)

O ile prorok Eliasz odnalazł swe właściwe miejsce „na planie” monastycznym i kontemplacyjnym, tak należy zauważyć, że brak jest głębszych analiz dotyczących spadkobiercy jego ducha – Elizeusza. Ten artykuł stanowi próbę interpretacji symboliki wydarzeń i opowiadań dotyczących człowieka, którego imię znaczy „Bóg jest zbawieniem”, „Bóg okazał pomoc”. Postać Elizeusza ważna jest zwłaszcza w czasie, kiedy ludziom wydaje się, że Bóg pozostawia ich, czy też osadza w czasie przeklętym. Wtedy obecność Elizeusza pojawia się jako synonim boskiego wsparcia. Imię to może oznaczać imię opiekuna walczących (rydwanów).

Czytaj więcej: Komentarz do cyklu Elizeusza 

Trzy epizody z życia Eliasza w interpretacji duchowo-mistycznej

O. Marian Zawada OCD

Trzy epizody z życia Eliasza w interpretacji duchowo-mistycznej

Eliasz pojawia się w literaturze patrystycznej w podwójnym kontekście: jako ojciec życia pustelniczego, monastycznego, poświęconego Bogu oraz jako człowiek kontemplacji. Potężna inspiracja kontemplatywna, która zawładnęła wyobraźnią pierwszych pustelników i zakonodawców, wywodzi się z wydarzenia, które miało miejsce na Horebie.

Wobec takiej tradycji nie sposób nie powracać do duchowej inspiracji, próbując odnaleźć w niej coraz to głębsze treści. Niniejszy artykuł jest zaproszeniem do poczynienia jeszcze jednego trudu, by prześledzić bogactwo znaczeń zachowań i słów tego niezwykłego proroka.

Czytaj więcej: Trzy epizody z życia Eliasza...

Wolność w akapitach uległości

O. Marian Zawada OCD

Wolność w akapitach uległości

 

Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała  (Ga 5,16)

 

Wolność już dawno dorzucono do zbioru słów, które chciałyby znaczyć wszystko – a może najbardziej – swobodę znaczenia. Wiele szlachetnych umysłów sformułowało tomy uroczystych tez, ale tak niewielu doszukało się jej duchowej głębi. Dorzucając tę wolnościową refleksję należałoby zaznaczyć, że nie dotyczy ona wolności filozoficznej czy jakiejś innej wolności myślenia, nie dotyczy wolności zewnętrznej, społecznej (prawnej) czy też li tylko moralnego jej kształtu. Chciałbym przywołać głęboko antropologiczną prawdę o duchowym wymiarze wolności, wolności ducha, niemal mistycznej. Wolność prawdziwa, wewnętrzna jest czymś innym niż możliwością wyboru, czy też dostępem do wielu możliwości realizacji. Nie jest również tylko wyborem dobra, ale i przyleganiem do niego, zdolnością wiązania się, zdolnością jednoczenia się ostatecznego. To wszystko decyduje o duchowym scenariuszu losu.

Czytaj więcej: Wolność w akapitach uległości

Droga Krzyżowa dla konsekrowanych

O. Marian Zawada OCD

Zbratani z Krzyżem - Droga Krzyżowa dla konsekrowanych

WSTĘP Znaczę krzyżem myśl i wolę, łuk pragnienia i nadzieje, przebyte drogi i te - przede mną. Tropem Twoim Panie, śladem krwawym, zroszonym, ostrożnie i cicho idę jak uczniowie Jana, co usłyszeli przed chwilą „Oto Baranek Boży” i odważyli się iść. A Tyś się Chrystusie odwrócił i ujrzałeś tych, którzy idą za Tobą i pytasz „Czego szukacie?” Staję i patrzę Ci w oczy. Pytane szuka odpowiedzi na tej drodze z ciernia i umęczenia, z drwiny i szyderstwa. Znajduję tu nienawiść gotową do zabijania tego, co najświętsze i bladość wycieńczenia, co słania się z bólu. Nie umiem zaradzić wielkiej historii, lecz biorę w ręce tę małą i bratam ją z krzyżem. Idę razem z Tobą Chrystusie w trudnym braterstwie wspólnych spraw, dla których razem żyjemy.

Czytaj więcej: Droga Krzyżowa dla...

Sens i formy duchowego umierania

  1. Marian Zawada OCD

Sens i formy duchowego umierania

Słowa Chrystusa o traceniu, umieraniu, wydaniu siebie mogą budzić obawy, być skrzętnie omijane, czy zagłuszane w potokach nieewangelicznego optymizmu. Stanowią jednak klucz do prawdy o Chrystusie, o człowieku, o konsekracji.

Sens duchowego umierania rozpościera się od wydobycia z zachowań przyziemnych, odrzucenia zachowań prowadzących do grzechu (śmierci duchowej), aż po wybór Boga. Ten wybór winien być jednoznaczny. Dwa teksty św. Pawła z Listu do Kolosan, naświetlają nam omawianą prawdę: Zadajcie… śmierć temu, co jest przyziemne w /waszych/ członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem (Kol 3,5-6) oraz: odrzućcie to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, znieważanie, haniebną mowę od ust waszych! Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami (Kol 3, 8-9). Taka perspektywa wyraża jedno rozumienie śmierci: śmierć dla grzechu. Umierając w ten sposób człowiek wydobywa się z sieci grzechu, ze skażonej natury. Narodziny z Boga wymagają uśmiercenia dawnego stylu, dawnego człowieka.

Czytaj więcej: Sens i formy duchowego...

Samotność

O. Marian Zawada OCD

Samotność

Ponieważ interesuje nas przestrzeń życia duchowego i konsekrowanego, w tym krótkim artykule chciałbym pominąć kwestie osamotnienia (typowe dla psychologii czy socjologii konteksty), natomiast skupić się i zaprezentować kwestie typowo duchowe głębokiej antropologii.

Owszem, współczesne dokumenty Kościoła mówią o trwodze samotności[1] i jest ona dana czasem w trudny sposób, ale nie należy pozwolić umknąć istocie samotności, broniąc ją przed naporem jedynie psychologicznych punktów widzenia.

Czytaj więcej: Samotność

Znaczenie kontemplacji Chrystusa na drodze rad ewangelicznych

  • Marian Zawada OCD

Znaczenie kontemplacji Chrystusa na drodze rad ewangelicznych 

Na kontemplację możemy spojrzeć, jak na przykład Tomasz Merton (Posiew kontemplacji), rozróżniając trzy jej rodzaje: nagłe ogołocenie wewnętrzne (kiedy znikają obrazy, pojęcia, człowiek w wolności i jasności otwiera się na tajemnicę Boga); powolne prowadzenie przez pustynię (brak uczuć, lub wewnętrzne cierpienie, noc ciemna, oczyszczenie); pokój pełen słodyczy; ciszy, i namaszczenia, kiedy człowiek czuje się karmiony doznaniem miłości. Kontemplacja w istocie jest czymś nadprzyrodzonym, czymś Boskim: prostym oglądem, ciemnym, wlanym, darowanym przez Boga; oglądem Pana, rzeczywistości Boskiej. Jest uczestniczeniem w niej, zanurzeniem.

Czytaj więcej: Znaczenie kontemplacji...

Świadectwo o JP2

O. Marian Zawada OCD

Wzrastanie pamięci

 

Kiedy wybrano kard. Wojtyłę na papieża, miałem 20 lat, błękit w głowie i trochę studiów ekonomicznych za pasem. Wiadomość nie tyle dotarła, co dopadła nas wieczorem, we Franciszkańskim Ośrodku Duszpasterstwa Akademickiego (FODA w Katowicach). Zdziwione twarze, bijące szybciej serca; radość i duma mieszały się z niedowierzaniem i nadzieją. Coś wtedy pękło, jakby hermetyczna tama, ciasne gardło historii zostało rozerwane. Nikt nie potrafił tego nazwać, poddawaliśmy się niejasnym przeczuciom. Całe to wydarzenie nas przerastało. Nośność emocjonalna była potężna. Miało to coś z tajemnicy sfinksa, powstającego z popiołu kłamstwa i pogardy rozsiewanego przez komunę. W wypalonych i zmęczonych psychikach, pojawiło się nowe światło... Teraz łatwiej dobierać słowa. Było to dorastanie do godności, owocowanie wysiłku całego Kościoła w Polsce, gdy sponiewierani systemem mas i klas ludzie, odzyskiwali podmiotowość. Pierwsze przeżycie pontyfikatu miało takie imię: podnieść wysoko głowę w niebo, sponad gnijącego nurtu spacyfikowanej historii. Papież pozwolił odzyskać godność...

Czytaj więcej: Świadectwo o JP2

Powołanie – jego kryteria

O. Marian Zawada OCD

Boskie odczytywanie. Powołanie – jego kryteria

Poniższa refleksja dotyczy powołania konsekracyjnego i wyrasta z potrzeby głębokiej refleksji nad jego początkiem. Rozeznanie powołania to nie tylko poddawanie „testom” psychologicznym czy analizom socjologicznym, lecz rzeczywistość teologiczna, oczekująca pomocy we wskazaniu przez rozpoznającego obecności zasadniczych „składowych” w odniesieniu do Boga. W powołaniu można odnaleźć wspólne „wartości bazowe” konsekracji, a z drugiej, specyficzny zaczyn konkretnego charyzmatu. Zajmiemy się tym pierwszym zagadnieniem.

Czytaj więcej: Powołanie – jego kryteria

Współczesny świat miejscem posłannictwa osób wierzących – świętość rodzi się „tu i teraz”

o. Marian Zawada OCD

Współczesny świat miejscem posłannictwa osób wierzących – świętość rodzi się „tu i teraz”

W temacie istotne są trzy elementy: współczesność świata, posłannictwo wobec niego i świętość. Pokrótce przyjrzyjmy się tym sektorom myśli, by odkryć prawdę naszej obecności.

1. Desygnaty „świata”

 

Świat może być rozumiany w kilku znaczeniach. Najważniejsze z nich wyeksponujemy, by uchwycić zasadnicze punkty odniesień.

1.1. Kosmos – dzieło Boga

Świat jest dziełem Boga, z wpisanym w nie przedziwnym Jego imieniem (por. Ps 8, 2). Zostało od początku do końca uczynione według Jego zamysłu (logoi), bez udziału człowieka, lecz powierzone w jego ręce, aby go uprawiał go i doglądał (Rdz 2, 15). W językach oryginalnych mamy dokładnie: działał i strzegł. Dzieło to cechowały piękno, jedność, harmonia. Opis biblijny posługuje się metaforą ogrodu, czyli czegoś przyjaznego życiu i uporządkowanego.

Czytaj więcej: Współczesny świat miejscem...

Ukrzyżowany spogląda na nas i pyta, czy wciąż jeszcze chcemy dotrzymać tego co przyrzekliśmy Mu w godzinę łaski. Z pewnością ma powód, żeby tak pytać. Krzyż jest dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, znakiem, któremu się sprzeciwia. (E. Stein)