Rozwój kontemplacji


 

1. Od umysłu naturalnego do umiejętności wlanej wiedzy (wymiar epistemologiczny)

Kontemplacja jest dynamiczna w tym znaczeniu, że zmienia kontemplującego. W kontemplacji następuje swego rodzaju re-strukturyzacja struktur poznawczych. W pełni rozwiniętej kontemplacji umysł nie działa już w oparciu o zmysłowe procesy i formy poznawcze (species). Umysł ogarnięty Boskim światłem wprowadzony zostaje w nowy rodzaj poznania opartego już nie o działanie zmysłów, ale o tchnienie Ducha Świętego. Jest to zarazem konfiguracja nowej świadomości mistycznej. Umysł zostaje przekształcony pod wpływem wiary wlanej. Św. Jan od Krzyża zwraca uwagę, że nowy typ poznania polega na tym, że wiedza pojęciowa traci swe znaczenie, podczas gdy umysł opiera się na wierze wlanej, upaja się nią (PD 26,8). Umysł wchodzi w stan duchowej niewiedzy. Św. Jan tłumaczy: nie należy jednak sądzić, że w tym stanie niewiedzy traci dusza wiedzę nabytą, przeciwnie, raczej ją doskonali ową wzniosłą umiejętnością wlanej wiedzy nadprzyrodzonej (PD 26,16).Jednocześnie w najwyższym wtajemniczeniu możliwym na ziemi człowiek jasno rozumie, iż wszystko jeszcze zostaje do zrozumienia, a może dokładniej – jaśniej widzi Jego nieskończoność, jaka do zrozumienia pozostaje (PD 7,9). Jest to zarazem jedna z największych łask, jakimi może obdarzyć człowieka Bóg. Poznanie to jest czyste i jasne, owłada duszą czyniąc ją również czystą i jasną odnośnie do… wszelkich wyobrażeń i form zmysłowych oraz pamięciowych, poprzez które dusza działa w czasie, tak iż stawia ją w zapomnieniu i jakby poza czasem (2DGK 14,11). Kontemplacja powoduje podniesienie umysłu do Boga i zarazem oderwanie i oddalenie od wszystkich rzeczy. W poznaniu przekazywana jest naga substancja (sustancia desnuda) na sposób miłosny. Jan od Krzyża mówi o szczególnej stanie człowieka kontemplatywnego – o czujności poznania nadprzyrodzonego (PD 14-15,18), stanie, który jest początkiem tego poznania. Istota kontemplacji bowiem nie jest refleksem umysłu ludzkiego, ale boskiego. Wymaga więc odwołania się do jej boskiego pochodzenia, również jej boskiego pochodzenia w człowieku.

 

2. Od mądrości ludzkiej do Mądrości Boga (wymiar sapiencjalny)

Istotę pełni kontemplacyjnego poznania przybliża św. Paweł domagając się, by poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Bożą (Ef 3,19). Stanowi to klucz do problemu natury kontemplacji, gdyż przybliża rodzaj poznania. Chodzi o poznanie miłości poznaniem miłosnym.

a. Kontemplacja jako poznanie miłosne

Św. Jan mówi o pewnej zdolności rozumu, dzięki której poznajemy Prawdziwego (1 J 5,20), a św. Paweł o duchowym zrozumieniu (Kol 1,9), twórczym, głębszym poznaniu (Flm 6), o osiąganiu całego bogactwa pełni zrozumienia ku głębszemu poznaniu tajemnicy Boga (Kol 2,2), o przyobleczeniu się w nowego człowieka, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu /Boga/ (Kol 3,10). Te wyrażenia wskazują na szczególny charakter poznania, uczestniczenia w tajemnicy Boga. Jest ono możliwe dzięki pogłębieniu wiary. Ten głębszy, tajemniczy rodzaj poznania tajemnic Boga możemy nazwać za pomocą takich biblijnych określeń, poznaniem kontemplacyjnym. Poznanie Boga jest absolutnie różne od czegoś co można by nazwać kontemplacją diaboliczną, poznaniem głębin szatana (Ap 2,24).Poznanie kontemplacyjne ogólnie dotyczy Boga, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć (1 Tm 6,16). Św. Paweł oczywiście ma na myśli poznanie naturalne, doczesne, czyli uściślając filozoficznie – zmysłowe. Widzieć znaczy doświadczyć naocznie. Gdy św. Piotr mówi o naocznych świadkach wielkości Boga (por. 2 P 1,16), ma na myśli ten właśnie wymiar. Tę samą interpretację zakłada wypowiedź św. Jana o słowie życia, o tym, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce (1 J 1,1).Do istoty kontemplacji należy miłość. Jest ona bowiem poznaniem miłosnym, co wynika z natury daru mądrości. Miłosny wymiar zdaje się wprowadzać osłabienie w intelektualnej interpretacji natury kontemplacji. Należałoby o wiele bardziej w określeniu miłosne poznanie kłaść nacisk na miłość, a nie na poznanie. Miłość sugeruje, że nie chodzi tu o jedynie o intelekt, czyli poznanie, ale bardziej o uczestniczenie w poznawanej prawdzie. Komponent miłości szczęśliwie wyprowadza poza ograniczenia metafizyki i epistemologii, czyniąc z kontemplacji zagadnienie teologiczne. Zależność pomiędzy poznaniem a miłością w wysokim stanie rozwoju duchowego, a zatem i rozwiniętej kontemplacji, zasadniczo się zmienia. Tłumaczy to św. Jan od Krzyża: [W porządku naturalnym] rzeczywiście nie można kochać tego, czego się przedtem nie poznało. Jeśli jednak chodzi o porządek nadprzyrodzony, Bóg może z łatwością wlewać miłość do duszy i powiększać ją bez wlewania i powiększania jej poszczególnego zrozumienia (PD 26,8). W określeniu miłosne poznanie należy jeszcze uświadomić sobie istotną coincidentia oppositorum w zakresie tego wyrażenia. Mianowicie, miłość jest tym, co ściśle jednoczy, natomiast, aby poznanie miało miejsce, musi być poznawczy dystans, pomiędzy poznawanym i poznającym, przestrzeń przyjęcia treści, przestrzeń osądu. Mówiąc „poznanie miłosne”, jednocześnie kwestionujemy element dystansu, tak więc mamy do czynienia ze specyficznym poznaniem – określmy go poznaniem w poznaniu Boga. W ten sposób kategoria teologiczna będzie bardzo istotnie akcentowana.

b. Zjednoczenie z Boską Mądrością

W kontemplacji człowiek zostaje wprowadzony w dziedzinę nadprzyrodzonej mądrości Boga, względem której wszelka wiedza naturalna i świecka jest raczej niewiedzą niż wiedzą (PD 26,13). Wszedłszy w tę wzniosłą mądrość Bożą, dusza poznaje za jej pomocą, że wszelka mądrość, nie znająca tej wiedzy, nie jest mądrością, lecz głupotą, w której niczego nie poznaje (PD 26,13). W kontemplacji rozum pije mądrość (PD 26,6) – dzięki wlanej wierze dokonuje się zjednoczenie umysłu z Boską Mądrością.Szczytem kontemplacji jest głębokie poznanie piękna Mądrości Bożej, tj. zjednoczenie swego umysłu w Bogu przez poznanie tajemnic Wcielenia (PD 37,2). W ten sposób kategoria kontemplacji osiąga wyraźną kwalifikację chrystologiczną. Stanowi ona również zasadniczy klucz do nadania kontemplacji wymiaru poznawczego. Kontemplacja jest udzielaniem się Boskiej Mądrości, tzn. wiedzy właściwej samemu Bogu i działającej zgodnie z Jego boską naturą. Mądrość jest prosta, ogólna i duchowa (2N 17,3). Nie może ona być udzielona rozumowi, gdyż jest bez formy poznawczej typowej dla funkcjonowania umysłu (2N 17,3). Mądrość bowiem tej kontemplacji jest mową Boga, czyli mową czystego ducha do czystego ducha duszy (2N 17,4). Kontemplacja jest więc językiem Boga, językiem czystego, absolutnego Ducha Bożego, językiem absolutnym. Istotą miłosnego poznania jest działanie Ducha Świętego, a nie poruszenia ludzkich uczuć. W przypadku kontemplacji przymiotnik „miłosny” można uczynić tożsamy z „pneumatologicznym”. Nie odnosi się to nawet do wysublimowanej teologii afektywnej, ale do czysto teologicznej, wlanej jakości w strukturę człowieka. Obronić tu należy cały nadprzyrodzony charakter określenia „miłosny”, związany ostatecznie z czystym darem nadprzyrodzonym Boskiej Mądrości. Św. Jan Ewangelista z naciskiem mówi o poznaniu w kategorii trwania: Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała (1 J 4,12). Kontemplacja jest raczej owym świętojanowym trwaniem Boga w nas niż naszym, ludzkim trwaniem w Bogu czy poznawaniem Go.

Ukrzyżowany spogląda na nas i pyta, czy wciąż jeszcze chcemy dotrzymać tego co przyrzekliśmy Mu w godzinę łaski. Z pewnością ma powód, żeby tak pytać. Krzyż jest dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, znakiem, któremu się sprzeciwia. (E. Stein)